Kwestia samego malowania

Poniższy artykuł poświęcony będzie już samej sztuce malowania. Czyli co, jak i gdzie malować. To ostatni etap, którego przekroczenie gwarantuje nam już zupełnie nowe doznania estetyczne związane z naszym domem. Na początek musimy dokładnie wymieszać naszą farbę. Jeżeli chcemy, by kolo był nieco jaśniejszy (bądź, gdy jest to zalecenie od producenta) powinniśmy rozcieńczyć ją wodą. Teraz nadchodzi czas na właściwe malowanie. Powinno się ją nakładać zawsze od góry, sięgając aż do dołu. Najważniejsze, by w malowaniu nie było przestojów, gdyż będzie to później widoczne w zabarwieniu całej ściany. Może się ono nieco różnić od siebie. Najlepiej jest całą ścianę pokryć od razu. Dopiero pod koniec zajmujemy się miejscami które są nie tylko gorzej widoczne, ale i trudniejsze do pomalowania. Dzięki temu łączenia pomiędzy poszczególnymi pociągnięciami walca nie będą praktycznie w ogóle dostrzegalne. Kiedy nałożymy farbę, musimy odczekać dokładnie 24 h do tego, by nałożyć kolejną warstwę. Wielokrotnie będzie to konieczne, ponieważ farba może nie mieć aż takiej głębi, jakbyśmy oczekiwali. Wszystkie zabrudzenia z tych elementów, które nie będą przeznaczone do malowania, należy również usunąć. Nie wyglądałoby to przecież najlepiej, gdyby farba była idealnie nałożona, a uchwyty okropnie zabrudzone paroma kropelkami. Na samym początku świeże plamki z farby są łatwe do usunięcia z każdej powierzchni – gorzej, kiedy nieco podeschną.