Podwodne miasta i budowle

Obecnie podwodne miasta są kojarzone na kilka sposobów. Pierwszy to utopie, gdzie ludzie mieliby żyć w pozornym szczęściu i dostatku, tworzone przede wszystkim przez pisarzy lub filmowców. Drugi to wszelakie filmy science fiction, a także książki lub komiksy a nawet gry, czyli fantastyka naukowa. Tutaj akcja niekoniecznie musi mieć formę utopii. Trzeci to jakieś elementy kolonizacji podwodnego świata. Temat jest też ciekawy, jeśli chodzi o czwarty, czyli dawne budownictwo, obecnie zalane wodą, które w większości wypadków zbyt entuzjastyczni badacze nazywają Atlantydą. Najciekawiej jednak przedstawia się przypadek trzeci, czyli możliwość kolonizacji tamtych rejonów, zamiast chociażby kosmosu. Byłoby to o tyle łatwiejsze, że nie są tu konieczne aż tak ogromne pieniądze. Ponadto, wszelakie domy, projekty domów mógłby powstać w oparciu o już istniejące struktury, wystarczy odpowiednio przemodelować. Poza tym – jest to środowisko, które w jakimś stopniu znamy, a także ogromny teren, gdzie bez trudu mogłoby powstać niejedno miasto. Co zatem jest trudnością i czemu nikt nie buduje jak na razie całych miast pod wodą? Główna kwestia to ciśnienie. Jest ogromne, a zatem najmniejsze pęknięcie mogłoby doprowadzić do fatalnych konsekwencji. Druga rzecz to obecnie zajmowane przez ludzi tereny. Wciąż mamy wiele takich, które nie są skolonizowane, nawet w mniejszych krajach jak chociażby Hiszpania. Czy tam buduje się nowe miasta? Nie. Wynika to z tego, iż zwyczajnie nie ma chętnych do mieszkania.